Monument to George Ivanov-Shaynovich in Thessaloniki, photo Knop92, 2010
License: CC BY-SA 4.0, Source: Wikimedia Commons, License terms and conditions
Photo showing Greckie ślady Jerzego Iwanowa-Szajnowicza - bohatera dwóch narodów
 Submit additional information
ID: POL-002566-P/189927

Greckie ślady Jerzego Iwanowa-Szajnowicza - bohatera dwóch narodów

ID: POL-002566-P/189927

Greckie ślady Jerzego Iwanowa-Szajnowicza - bohatera dwóch narodów

W Salonikach stoi pomnik mężczyzny. Aż trzy narody twierdzą, że to ich bohater: Polacy, Grecy i Rosjanie - ci ostatni ze względu na pochodzenie ojca. Skąd tak wielka chęć zawłaszczenia dla siebie dokonań Jerzego Iwanowa-Szajnowicza? Pewnie stąd, że był człowiekiem, agentem, a przy okazji i sportowcem niezwykłym…

Leonarda Szajnowiczówna wyszła za mąż za oficera rosyjskiego w stanie spoczynku i dyrektora Kolei Nadwiślańskiej Włodzimierza Iwanowa. Prawosławny ślub odbył się w roku 1910, a rok później, 14 grudnia 1911 r., na świecie pojawił się ich syn. Otrzymał imię Jerzy.

Małżeństwo Polki i Rosjanina było burzliwe. Para zamieszkała na pewien czas w Moskwie, gdyż Włodzimierz otrzymał powołanie do wojska. Jakiś czas później doszło do rozstania. Leonarda poznała Greka, Janisa Lambrianidisa, który po kilkuletnim pobycie w Warszawie postanowił wrócić do swojej ojczyzny, zabierając ze sobą ukochaną i jej młodszego syna, Antoniego. Jurek dołączył do rodziny później, w roku 1925.

Pływak wybitny
Po zdaniu greckiej matury, na której jako dodatkowy przedmiot wybrał język polski, Jerzy wyjechał na studia w Louvain i Paryżu, by zdobyć później dyplom inżyniera agronomii kolonialnej. Pochodzenie, podróże i życiowe perypetie sprawiły, że poznał aż sześć języków: angielski, rosyjski, francuski, niemiecki i grecki. Ciągle jednak myślał po Polsku. I tęsknił za ojczyzną.

Równie wielkim uczuciem darzył Iwanow sport. Był wyśmienitym pływakiem. Po przyjeździe do Grecji wstąpił do klubu KS Iraklis Saloniki, w którym grał w piłkę nożną oraz ćwiczył sporty wodne. W czerwcu 1937 r. zaprezentował swoje zdolności w Warszawie. Z miejsca dostał się do stołecznego AZS-u.

Tadeusz Makowski, przyjaciel z klubu, wspominał:

„Zwłaszcza w piłce odznaczał się doskonałą techniką i silnym strzałem. Wrodzona inteligencja i skłonność do kombinacji spowodowały, że po pierwszych rozegranych meczach ligi piłki wodnej w barwach AZS Iwanow został dokooptowany do składu kadry narodowej”.

Latem 1938 r. zagrał przeciw Finom. Był wyróżniającym się zawodnikiem, strzelcem jednej z bramek w zremisowanym przez naszych waterpolistów meczu. Momentami brał grę całej drużyny na swoje barki, co sprawiało, że rywale starali się go powstrzymać grupowo.

„Jako całość drużyna polska nie wypadła zachwycająco. Zadowolili jedynie pracowity Karpiński, przytomnie rozdający piłki Jędrysek i doskonały, ale pechowy strzelec Iwanow” - pisał „Przegląd Sportowy” w pomeczowej relacji.

Agent nr 033 B
W połowie roku 1939 Iwanow-Szajnowicz wyjechał na obóz do Budapesztu. Stamtąd wrócił do Salonik. W Grecji dowiedział się o napaści Niemiec na Polskę. Chciał wstąpić do polskiej armii, ale procedury przeciągały się. Organizował więc przerzuty polskim żołnierzom z obozów przejściowych. W kwietniu 1941 r. dotarł do Palestyny, gdzie oczekiwał na przydział do Brygady Karpackiej.

Przydzielony do brytyjskiej grupy dywersyjnej, już jako agent nr 033 B, 21 września 1941 r. został wysadzony z okrętu podwodnego na greckim wybrzeżu. Rozpoczął wówczas organizowanie siatki konspiracyjnej.

W lutym 1942 r., tuż przed wizytą Heinricha Himmlera w Atenach, wysadził w powietrze sześciopiętrowy budynek NSDAP i Gestapo. Przygotowywał także zamach na Benita Mussoliniego. Plan nie doszedł do skutku, ponieważ w ostatniej chwili Duce zmienił decyzję i przeniósł się do ambasady włoskiej.

Pracując w bazie niemieckich łodzi podwodnych w Salaminie, wykorzystywał swoje umiejętności pływackie. Nurkując, umieszczał bomby zegarowe na kadłubach jednostek, tuż przy sterze. Łodzie eksplodowały na pełnym morzu. W ten sposób zatopił trzy okręty podwodne i ciężko uszkodził kilka kolejnych. Podobną metodą zniszczył dwa duże transportowce wypełnione niemieckimi żołnierzami płynącymi na Kretę. Pracował też w fabryce produkującej silniki, gdzie dzięki dosypywaniu do oliwy tzw. fasoli udało mu się zniszczyć blisko 400 samolotów. Przyczyną ich awarii było zatarcie silnika.

Aresztowania, ucieczki i śmierć
W roku 1941 popełnił jednak błąd. Pewnego dnia spotkał znajomego z dawnych lat, Tinosa Pandosa. Podał mu miejsce zamieszkania, a dawny kompan przekazał go Niemcom w zamian za spore racje żywności. Jerzy został zatrzymany, ale do więzienia Averof nie trafił na długo. Zdołał uciec. Ukrywał się, lecz Gestapo rozwiesiło w Atenach plakaty z jego podobizną. Za pomoc w ujęciu super agenta Niemcy wyznaczyli nagrodę - 500 tysięcy drachm. Znów go aresztowano i… znów zdołał zbiec.

Po raz trzeci Niemcy wpadli na trop Iwanowa-Szajnowicza za sprawą Pandelisa Lambrenopoulusa, który przekazał informacje o jego kryjówce. W wyjściu na wolność chciał Jerzemu pomóc arcybiskup Aten Damaskin, niestety bezskutecznie. Zatrzymany, także tym razem próbował ucieczki. 4 stycznia 1943 r., Prowadzony na śmierć do strzelnicy wojskowej w Kesariani, dzielnicy Aten, usiłował zbiec, jednak został trafiony. Niemiecki pluton egzekucyjny oddał następnie kolejne, śmiertelne strzały. Jerzy Iwanow-Szajnowicz zdążył podobno krzyknąć:

„Niech żyje Grecja, niech żyje Polska”.

Po śmierci Jerzego Grecy, a później i Polacy, pielęgnowali pamięć o jego bohaterskiej postawie. Patriarcha Damaskin mówił o nim:

„Grecja jest dumna, że w swej ziemi będzie przechowywać prochy tego bohatera obok prochów bohaterów starożytnej Hellady”.

Jego imię noszą ulice - i w Grecji i w Polsce. Działalność super agenta, z elementami fikcji, doczekała się też filmu fabularnego. W 1971 r. widzowie mogli zobaczyć „Agenta nr 1” w reżyserii Zbigniewa Kuźmińskiego z Karolem Strasburgerem w roli głównej.

Nagrobek Jerzego Iwanowa-Szajnowicza zachował się w Atenach na trzecim cmentarzu - płyta i krzyż. Na płycie polskie napisy:  Ś. + P.  / INŻ. JERZY IWANOW / SZAJNOWICZ / KAWALER ORDERU / VIRTUTI MILITARI / ZGINĄŁ ZA POLSKĘ / DN. 4.01.1943 ROKU, poniżej  w prawym dolny rogu: UKOCHANEMU JURKOWI – ZBOLAŁA MATKA
 

Related persons:

Bibliography:

  • Gabriela Jatkowska, „Przerwane igrzyska”, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2017
  • „Pływanie” : [organ Sekcji Pływania Głównego Komitetu Kultury Fizycznej], R.2, 1957, nr 5(11), s. 7-8
  • „Przegląd Sportowy”, R. 18, 1938, nr 59

Publikacja:

20.03.2025

Ostatnia aktualizacja:

05.04.2025

Author:

Tomasz Sowa
see more Text translated automatically
Photo showing Greckie ślady Jerzego Iwanowa-Szajnowicza - bohatera dwóch narodów
Monument to George Ivanov-Shaynovich in Thessaloniki, photo Knop92, 2010

Related projects

1
  • Katalog poloników Show