Fotografia przedstawiająca Opis muzeum im. króla Jana III we Lwowie
Fotografia przedstawiająca Opis muzeum im. króla Jana III we Lwowie

Opis muzeum im. króla Jana III we Lwowie

Lwów | Ukraina | obwód lwowski | rejon lwowski
ukr. Lwiw (Львів)

Opis muzeum im. króla Jana III we Lwowie

Lwów | Ukraina | obwód lwowski | rejon lwowski
ukr. Lwiw (Львів)
Tekst wspomina o kamienicy królewskiej na założenie „Muzeum Narodowego im. króla Jana III”. W odrestaurowaniu zasługi miał m.in. dr Czołowski oraz dr Rutowski. Wspomniane są zbiory muzeum, m.in. ok. 300 portretów polskich od XVI do XIX wieku, pamiątki związane z osobą króla: monety, pieczęcie, sztychy, druki, dyplomy i autografy, oraz kolekcja broni.

(Źródło: „Tygodnik Illustrowany”, Warszawa 1912, Półrocze II, s. 957-958, za: Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego).

 

Uwspółcześniony odczyt tekstu

 

Muzeum imienia króla Jana III we Lwowie.

Dekrety kasacyjne cesarza Józef II oddały rządowi austriackiemu cały szereg starożytnych kościołów, klasztorów i cerkwi z ich pamiątkami, pomnikami i mnóstwem dzieł sztuki. Wszystkie te, nieraz niezmierne skarby zostały zmarnowane, rozproszone lub posprzedawane; dawne budowle, o przedziwnie pięknej nierzadko architekturze, pozbawiono ozdób i poprzemieniano na budowle rządowe, koszary, magazyny, składy itd.

Rok 1807 i 1810 pozabierał jeszcze resztki zabytków z polskiej sztuki złotniczej, które poszły do rządowej mennicy na ratunek skarbowi państwa, zrujnowanemu przez wojny napoleońskie. Czasy niespokojne i gorące pociągały za sobą konfiskatę starożytnej, drogocennej broni, której dosyć było w każdym niemal domu polskim; napełniano nią dawne arsenały królewski i miejski.

Wszystko, cokolwiek przypominało Polskę potężną, zasobną i pieniężną, znikało i zaprzepaszczało się wśród dziwnej jakiejś obojętności ogółu, który patrzył na to apatycznie. Powoli przyszło ocknienie- zaczęto gromadzić pamiątki, zabrano się do tworzenia zbiorów publicznych i prywatnych.

Lwów w tej pracy najpóźniej zaczął brać udział. Podczas gdy dźwigały się już do życia polskie muzea i zbiory, bezcenne skarby lwowskie wywoził sprytny handlarz zagraniczny; zniknął stary ratusz, z którego wyrzucono portrety królów i hetmanów polskich; rozproszyły się przepiękne zabytki katedry łacińskiej, ormiańskiej i wołoskiej- reszty dzieła zniszczenia dokonały kule armatnie podczas bombardowania w roku 1848.

A potem nastały jeszcze gorsze czasy. Straszliwa gospodarka wydała na łup spekulantów ostateczne resztki, którymi „poprzyozdabiano” prywatne domy; porozbierano szanowne, pamiętające piękne czasy budowle i z ich materiałów pobudowano kamienice w nowym „stylu”.

Rozwijający się jednak z każdym rokiem Lwów przypomniał sobie wreszcie, że ciąży na nim- jako na kresowej stolicy Polski- obowiązek ratowania tego, co jeszcze ocalało, że wielki czas wziąć się do pracy i uchronić przed ostatecznym roztrwonieniem to, co świadczy o naszej przeszłości i kulturze.

Początek zrobił w roku 1891 zarząd Archiwum Miejskiego, który wprowadził w czyn myśl założenia „Muzeum Historycznego Miejskiego” i mimo wielu przeciwności zapewnił mu grunt i warunki rozwoju. Obok Archiwum Miejskiego powstał odrębny dział- zawiązek Muzeum Historycznego- ograniczony do roku 1908 jedynie do pamiątek miasta Lwowa.

Zbiory powstawały powoli drogą kupna, darowizny lub depozytu; w sali biura archiwalnego gromadziły się pamiątki municypalne i cechowe miasta. Przez lat dwadzieścia zebrało się ich tyle, że musiano pomyśleć o specjalnym pomieszczeniu i o założeniu Galerii Narodowej Miasta Lwowa.

Miasto, w poczuciu obowiązku narodowego i kulturalnego, powzięło myśl zakupienia od spadkobierców hr. Ponińskich „Kamienicy Królewskiej” w Rynku- dawnej własności króla Jan III Sobieski. W roku 1908 nabyło rzeczywiście ten piękny i drogi zabytek polski, pamiątkę po wielkim królu, który Lwów uświetniał swoim pobytem.

Na wniosek zasłużonego wiceprezydenta miasta, Tadeusz Rutowski, Rada Miejska przeznaczyła „Kamienicę Królewską” na pomieszczenie mającego powstać „Muzeum Narodowego im. króla Jana III”.

Od razu też wzięto się do prowizorycznego pomieszczenia zbiorów gromadzonych przez lata. Kamienicę trzeba jednak było odrestaurować i przyprowadzić do stanu pierwotnego. Dzięki energii wiceprezydenta Rutowskiego i nieocenionego dyrektora Archiwum Miejskiego, Aleksander Czołowski, który około rozwoju muzeum położył ogromne zasługi, „Kamienica Królewska” jest dziś w nowej, godnej szacie.

Restauracja jej przynosi zaszczyt Czołowskiemu i Rutowskiemu, którzy pilnie czuwali nad tym, aby możliwie nic w niej nie zmieniać i z całym pietyzmem dbali o zachowanie wartości pamiątkowej i architektonicznej. Świadczy o tym przywrócenie dwupiętrowego krużganka, przepiękna sala parterowa, śliczne sale o ostrołukowych sklepieniach, wspaniałe odrzwia i portale- wszędzie znać rękę troskliwą i mądrą, którą kierowały smak, poczucie obywatelskie i troska o najmniejszy szczegół mówiący coś o dawnej, kulturalnej Polsce.

Zebrane dotąd zbiory tworzą już poważny zawiązek muzeum. Są w nich portrety polskie (około 300) od XVI do XIX wieku, cenne ze stanowiska historii. Samych portretów Jana III i jego rodziny jest już czternaście.

Prócz tego znajduje się mnóstwo pamiątek odnoszących się do osoby króla: medali, monet, pieczęci, sztychów, druków, dyplomów, autografów- a także wiele innych przedmiotów, jak przepyszna kolekcja broni, wykopaliska, lapidarium itd.

Do muzeum włączono na razie także zabytki odnoszące się do Lwowa: widoki miasta i jego ulic, budynków i scen historycznych, zabytki cechowe i municypalne, monety i medale bite we Lwowie, portrety sławnych w dziejach miasta mężów i inne.

Z całej Polski niemal zaczynają napływać dary i depozyty. Że tak się muzeum-  którego otwarcie wnet nastąpi- rozwija, zasługa w tym Czołowskiego, który za zadanie życia postawił sobie stworzenie pierwszorzędnej instytucji narodowej.

O dużej wiedzy, niezwykle energiczny, śmiały w inicjatywie, poświęcający się dla dobra ukochanego dzieła, zasługuje Czołowski, aby miasto zapisało go w poczet swoich najdzielniejszych i najbardziej zasłużonych obywateli.

Jakie są dalsze plany Czołowskiego, poznałem z rozmowy z nim, kiedy udałem się do niego z ramienia tygodnika.

„Cały szereg zadań- mówił Czołowski- czeka teraz muzeum: naukowe opracowanie zbiorów, umiejętne ich ugrupowanie oraz uprzystępnienie ich w najszerszej mierze zarówno dla zwiedzającej publiczności, jak i dla osób pracujących naukowo. Jako organizm żywy, którego potrzebę odczuwa społeczeństwo, musi muzeum dążyć do utworzenia działów zabytków ruskich, żydowskich i ormiańskich, ażeby było pełnym odzwierciedleniem życia i stosunków, jakie istniały na wschodnich kresach Rzeczypospolitej przez tyle wieków. Obok tych wszystkich zadań specjalnym zadaniem muzeum powinno być stworzenie wielkiej galerii polskich portretów historycznych i zebranie jak największej liczby okazów polskiej broni. Z czasem, gdy zbiory wzrosną, będzie musiało nastąpić ich zróżnicowanie i wydzielenie działu zabytków odnoszących się do Lwowa jako osobnego Muzeum Historycznego Miejskiego”.

Zwiedzając nieuporządkowane jeszcze zbiory, trudno uwierzyć, że potrafił to zrobić jeden człowiek- i to rozporządzający stosunkowo niewielkimi sumami. Dziś jest już w muzeum, razem z medalami, przeszło dziesięć tysięcy obiektów.

Czołowski stworzył niemal sam kolekcję broni, która będzie jedną z pierwszorzędnych w Polsce. Pomysł i sposób urządzenia zbrojowni w parterowych ubikacjach, które służyły koszarom gwardii króla Jana III, przynosi chwałę jej twórcy.

A praca ta nie ustaje ani na chwilę. Z całego kraju płyną dary i depozyty, a sale muzeum zapełniają się ustawicznie. Opisywanie szczegółowo nieraz bezcennych przedmiotów na razie, z powodu nieuporządkowania zbiorów, nie jest możliwe. Gdy muzeum będzie już gotowe, zamieszczone zostanie dokładne sprawozdanie.

Dziś jeszcze niemało pozostaje do zrobienia, lecz przy energii i pracy Czołowskiego można się spodziewać, że ta nowa, wspaniała placówka kulturalna we Lwowie wkrótce zostanie oddana publiczności.

Godzi się również wspomnieć, że roboty adaptacyjne przeprowadził bardzo umiejętnie radca budownictwa Michał Łużecki.

Czas powstania:

1912

Publikacja:

29.11.2023

Ostatnia aktualizacja:

13.03.2026
rozwiń
Skan strony czasopisma z tytułem Muzeum imienia króla Jana III we Lwowie oraz pięcioma czarno białymi fotografiami wnętrz muzeum sień wejściowa wejście do komnat sala z gablotami klatka schodowa i sala portretów Fotografia przedstawiająca Opis muzeum im. króla Jana III we Lwowie Galeria obiektu +1

 Fotografia przedstawiająca Opis muzeum im. króla Jana III we Lwowie Galeria obiektu +1

Załączniki

1

Projekty powiązane

1
  • Skan strony czasopisma z tytułem Muzeum imienia króla Jana III we Lwowie oraz pięcioma czarno białymi fotografiami wnętrz muzeum sień wejściowa wejście do komnat sala z gablotami klatka schodowa i sala portretów
    Polonika przed laty Zobacz