Konkurs Dziedzictwo bez granic Zobacz

Wanda Zawistowska

Wanda Zawistowska

Treść niedostępna z powodu braku praw do publikacji.

Imię:

Wanda

Nazwisko:

Zawistowska

Nazwisko panieńskie lub używane formy poboczne:

de Malex

Drugie imię:

Antonina

Rodzice:

Lucjan Zawistowski

Herb:

Nałęcz

Data urodzenia:

1874

Miejsce urodzenia:

Kraków

Data śmierci:

05-02-1904

Miejsce śmierci:

Paryż

Wiek:

29

Zawód:

aktor

Informacje dodatkowe:

W „Kuryerze Codziennym” (Warszawa, R. 40, nr 47, 1904, s. 4) ukazała się relacja z pogrzebu Wandy Zawistowskiej:

„Dnia 12 lutego. Dnia 8 b. m. o godz. 10-ej rano miał miejsce pogrzeb ś. p. Wandy Nałęcz-Zawistowskiej, b. artystki teatru lwowskiego i tłumaczki wielu utworów z literatury francuskiej, włosko-angielskiej. Po Mszy św., odprawionej w kościele St. François de Sales, orszak pogrzebowy ruszył w stronę cmentarza Père-Lachaise, gdzie profesor zmarłej, Andrzej Gedalge, ofiarował ciału gościnę w grobie rodzinnym swoich teściostwa d’Obigny de Ferriéres. Za trumną szły panie Debussy, Chausson (żona zmarłego kompozytora Ernesta Chaussona), Wanda Landowska, pp.: Paweł Dukas i Gedalge, profesorowie zmarłej, Piotr Lalo i Poujand (krytycy muzyczni), Debussy (autor (Pelléasa i Melisandy), malarz Domingo Motta i kilku młodych kompozytorów, Robert Brussel, Levallois i inni. Ś. p. Wanda Nałęcz przybyła do Paryża przed rokiem dla studiów, w śpiewu i trafiła w osobie Andrzeja Gedalge’a i Pawła Dukasa nie tylko na profesorów bezinteresownych, lecz na oddanych i zacnych opiekunów. Pod ich kierunkiem karyera młodej śpiewaczki zaczęła się zapowiadać świetnie. Messager przyrzekł ją zaangażować po roku studyów do Opery komicznej. Maeterlinck i Debussy widzieli w niej przyszłą idealną »Melisandę«. Młoda, bo zaledwie 24 lat licząca, urody niepospolitej, o warunkach scenicznych wyjątkowych i o pięknym, choć niewyrobionym głosie, miała wszystkie dane po temu, ażeby w krótkim czasie zostać chlubą pierwszorzędnej sceny europejskiej. Drobne stypendyum Wydziału Krajowego jakie otrzymała przed wyjazdem, mogło zaledwie wystarczyć na opłacenie mieszkania. Ciężką, mozolną pracą dziennikarską, jako korespondentka do »Kuryera Porannego« i do kilku pism tygodniowych, a także jako tłumaczka przeważnie utworów dramatycznych (dla sceny lwowskiej i krakowskiej), zmarła zarabiała na skromne utrzymanie, przepędzając często noce bezsenne nad biurkiem. Wyczerpanie pracą, wycieńczenie po tyfusie przyśpieszyły chorobę serca, do której zmarła miała zawsze skłonności. Po powrocie z Wiednia w początkach grudnia roku zeszłego przeniosła się na Avenue Wagram i tu umarła. Śmierć miała taką, o jakiej marzyła, spokojną, pogodną i jasną. Umarła jak chciała, śród kwiatów, któremi kilku przyjaciół zarzuciło pokój. Za trumną jej szli ludzie, dla których miała najwyższe uwielbienie. B. L.”.

Publikacja:

06.12.2024

Ostatnia aktualizacja:

20.01.2025
rozwiń

Projekty powiązane

1
  • Dokumentacja cmentarza Père-Lachaise Zobacz