Konkurs Dziedzictwo bez granic Zobacz
domena publiczna
Licencja: domena publiczna, Źródło: Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa, Warunki licencji
Fotografia przedstawiająca Birże
domena publiczna
Licencja: domena publiczna, Źródło: Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa, Warunki licencji
Fotografia przedstawiająca Birże
domena publiczna
Licencja: domena publiczna, Źródło: Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa, Warunki licencji
Fotografia przedstawiająca Birże

Birże

W kompleksowym tekście opisane jest litewskie miasto Birże. W tekście opisany jest obecny stan miasteczka, przeplatany z historycznymi wzmiankami nt. budowli sakralnych, w tym cerkwi wymurowanej przez ks. M. Tyszkiewicza czy cmentarza katolickiego (Źródło: „Ziemia. Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany”, Warszawa 1911, nr 52, s. 16-18, za: Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa).

Uwspółcześniony odczyt tekstu

 

Birże

Wieczorem miasto było wzięte i spalone do szczętu podług prawideł militarnych; wszystko przepyszny sprawiło widok, kosztowało 50,000 lirów. Wśród pożaru, huku dział i przerażenia, tańczono w balowej sali; bankiet był najwykwintniejszy, wybór osobliwości przy wieczerzy sprowadzano o kilkaset mil sztafetami.- Ale i ks. Kingston umiała być hojną: 

„Miała na sobie bardzo wiele prześlicznych słabo przyszytych brylantów, ażeby się w tańcu odrywały, a gdy który z kawalerów przynosił do niej oderwany klejnot, księżna każdego z nich prosiła, aby go sobie na pamiątkę zatrzymał.” 

- Lecz z dymem sztucznego pożaru uleciały i nadzieje domowego szczęścia ks. Panie Kochanku, gdyż projekt poślubienia ks. Kingston do skutku nie doszedł. W r. 1790 umarł książę, zostawiając majątki jedynemu synowcowi ks. Dominikowi. Za niego w Birżach w r. 1792 zostało wprowadzone niemieckie zgromadzenie cechowe. .J W r. 1794 Birże i okolicy znowu były świadkami wojny z Rosją. W r. 1811 ks. Dominik, mając ogromne długi, sprzedał część swych dóbr, między innymi i księstwo birżańskie, które kupił starosta wielobycki, hr. Józef Tyszkiewicz. 

Wskutek roszczenia praw do Birż przez sukcesorów, książąt Neuburskich, hr. Michałowi Tyszkiewiczowi, synowi Józefa, wytoczony został proces, trwający 28 lat; na koniec, w r. 1844 ukazem cesarza Mikołaja I-go Birże zostały uznane za dziedzictwo hr. Jana Tyszkiewicza. W r. 1815 cesarz Aleksander I przejeżdżał przez Birże. W r. 1822 był po raz drugi, a zwiedzając osobiście ruiny zamku, kazał żelazne działa i ogromny moździerz zachować nietknięte, co też było spełnione do r. 1863. 

W 1812 r. wojska francuskie, idące pod Rygę, szły przez Birże, Tutaj Michał hr. Tyszkiewicz sformował swym kosztem pułk, szefem którego sam został mianowany przez Napoleona. Lata 1831 i 1863 są również bardzo pamiętne dla Birż i okolic. Tutaj pod wsią Medejkami w r. 1863 generał Danecki pobił połączone oddziały powstańców pod dowództwem Sierakowskiego, Kożyszki i księdza Mackiewicza. Jednakie losy z zamkiem dzieliło i miasto. 

Pierwszą wzmiankę o Birżach, jako o miasteczku, znajdujemy w liście biskupa ryskiego, pisanego z Kokenhuzen do brata Alberta, księcia Pruskiego, z prośbą wysyłania umyślnych z listami przez Litwę do Birż, miasteczka należącego do wojewody trockiego. Dopiero Krzysztof I wzniósł Birże na stopień miasta, nadając im prawo magdeburskie, swobody i przywileje, oraz 60 włók ziemi dla powiększenia osady i dochodów miejskich. 

W r. 1589 król Zygmunt III nadał Birżom przywilej, potwierdzający nadanie Krzysztofa I. Krzysztof II wydał w r. 1609 i 1610 rozporządzenia, tyczące się handlu oraz ułatwiania mieszkańcom budowy domów, pobierania za rozmaite przekroczenia opłaty do skrzynki miejskiej na budowę ratusza i t. p. Po wojnach szwedzkich, gdy Birże, jako narożny szaniec obrony granic Litwy, bardzo ucierpiały, król Władysław IV utwierdził w r. 1644 przywileje, uwalniając zarazem miasto od podatków na 12 lat. 

Zniszczone miasto długo nie mogło się dźwignąć z upadku. Dopiero za ks. Bogusława, który na nowo ustalił siłę magdeburskiego prawa, w r. 1662, zaczęto je odbudowywać podług planu, otoczono wałem, rozmierzono na nowo ulice i place. Żydów wówczas jeszcze nie było zupełnie. Z gmachów publicznych w owych czasach zasługują na wzmiankę: ratusz i szkoły, utrzymywane przez ewangelików na stopie gimnazjum, mające swego rektora, a założone przez ks. Mik. Rudego o kilku klasach. 

W r. 1685 Ludwika Karolina nadała miastu wilkierz, tj. prawo miejskie w języku polskim i niemieckim, z którego dowiadujemy się, że Birże miały wówczas przywilej całowania przez posłów ręki królewskiej; też była chorągiew miejska, herb czarnego orła w białym polu, muzyka, broń palna u każdego mieszczanina. August II w r. 1701 znowu zatwierdził poprzednie przywileje i prawa. W 1704 r. klęska wojenna nawiedziła miasto, które z powodów strategicznych zostało spalone przez komendanta zamku, Nerezyusza. Po roku mieszkańcy znowu się zaczęli wracać i osiedlać, lecz do dawnej świetności miasto już nigdy nie wróciło. 

Co prawda, królowie: August III w r. 1744 i Stan. August w r. 1790 zatwierdzili dawne przywileje i prawo magdeburskie, jednak po wcieleniu Litwy do Rosji ustawy magdeburskie stały się martwą literą. W zarządzie miejskim przechowują się niektóre pamiątki, np. dwa przywileje na pergaminie i jedna kopia na papierze; jest również chorągiew, ale miecz katowski zaginął. Za miasteczkiem jest wzgórze, na którym był plac egzekucji, zwany dotąd Kartu-kalnas, od „kartu” - wieszać i „kalnas” - góra. 

Dzisiaj Birże są względnie dużym miasteczkiem, liczącym przeszło 400 domów i 7,225 mieszkańców, przeważnie Żydów, w ręku których znajduje się prawie cały handel i przemysł. Znaczna odległość od kolei (50 wiorst) jest przyczyną małego ożywienia. Od paru jednak lat Birże zaczęły się podnosić: powstało dużo nowych domów, parę fabryk tkackich, jest szkoła miejska 4-klasowa i kilka elementarnych; istnieje spółka spożywcza, stowarzyszenie rolnicze, ochotnicza straż ogniowa z inicjatorem i fundatorem swym, panem doktorem Ludwikiem Chodakowskim na czele. 

Miejscowa inteligencja stara się o zatwierdzenie amatorskiego kółka dramatyczno-muzycznego, które prywatnie już od kilku lat istnieje, urządzając podczas letnich wywczasów przedstawienia w języku polskim i litewskim. Kościół luterański i cerkiew pod względem swej architektury nie przedstawiają nic szczególnego. Pierwszy był fundowany pierwotnie z drzewa przez ks. Krzysztofa II-go, obecnie jest murowany. Cerkiew kazał w r. 1865 wymurować ordynat Birż, ks. Michał Tyszkiewicz, dla urzędników, kupców, rzemieślników i wojska wschodniego wyznania. Z pośród innych świątyń wyróżnia się zbór ewangelicko-reformowany w stylu gotyckim, oraz katolicki w stylu włoskim. 

Historia tych dwóch zborów świadczy, że Birże były terenem nie tylko walk politycznych, lecz że i spory religijne mąciły niejednokrotnie spokój obywateli. Gdy w w. XVI reformacja rozpowszechniła się w Polsce, na Litwie znalazła tak dużo zwolenników, że utworzyło się tutaj ze 200 zborów ewangelicko-reformowanych. Birże stały się głównym siedliskiem ewangelików, jako rezydencja księcia, najgorliwszego stronnika reformacji na Litwie. Pierwszy tego wyznania, Mikołaj Rudy, brat królowej Barbary, założył tutaj w r. 1564 zbór oraz szkołę-gimnazjum. 

Za Krzysztofa I-go administracja zamku i główne urzędy w księstwie obsadzane były przez ewangelików. W XVII w. Jan Siciński, ewangelik, domownik ks. Radziwiłła, zamieszkały w Birżach, a ojciec Władysława, posła na sejm 1652 r., wydał własnym nakładem prace uczonych ewangelików, czym przyczynił się do rozkwitu języka i piśmiennictwa polskiego. Podczas wojny północnej w r. 1704 pierwszy zbór spalił się razem z miastem. Nowy wzniósł kaznodzieja Peterson ze składek. Od lat kilkudziesięciu istnieje murowany kościół w stylu gotyckim, liczący parafian do 6,000. Pod kościołem spoczywają zwłoki Krzysztofa II. 

Zbór przechowuje piękne pamiątkowe srebra, ofiarowane przez Radziwiłłów: Krzysztofa II-go, Bogusława i Ludwikę Karolinę. Uprzywilejowane położenie pierwotnie reformowanych, a następnie katolików, było niejednokrotnie powodem zatargów między wyznawcami tych dwóch zborów. Zanim ks. Mikołaj Rudy przestał być katolikiem, więcej niż pewno, że kościół katolicki znajdował się w Birżach. O dowody jego istnienia w XV wieku starał się ksiądz Maciejewicz, administrator kościoła parafialnego w Birżach w w. XVII; posiadłszy je nareszcie, samowolnie zbudował kaplicę na cmentarzu katolickim, co spowodowało zatarg między reformowanymi a katolikami. 

Książki treści religijnej, drukowane w języku litewskim, a rozpowszechniane przez reformowanych między ludem, spotęgowały złowrogie usposobienie, podniecane przez ks. Madejewicza. Spory wzmogły się za Ludwiki Karoliny, która po zaślubieniu księcia Neuburskiego zaczęła protegować katolików: zatwierdziła kościół parafialny, obdarzyła go bogatymi aparatami ze złotymi herbami, własnoręcznie szytymi; rządcą Birż naznaczyła katolika Soszyńskiego, który wszystkich służących kalwinów zmusił do przejścia na katolicyzm; popierała jezuitów. Gdy za ks. Hieronima Birże przeszły do linii nieświeskiej, ucisk reformowanych wzmógł się do tego stopnia, że im zabraniano nie tylko zajmować jakiekolwiek posady w Birlach, ale i odprawiać nabożeństwa w kościele, a sprzeciwiających się polecono karać więzieniem, grzywną, hańbicą. 

Nienawiść tak rozgorzała, że w r. 1783 ksiądz Rubowicz zabił na rynku wśród białego dnia księdza Moczulskiego, kaznodzieję zboru reform. W tym to czasie został zbudowany przez ks. Annę z Sanguszków Radziwiłłową, kanclerzynę W. X. L., matkę ks. Hieronima, nowy drewniany kościół, na miejscu którego w r. 1861 hr. Jan Tyszkiewicz ufundował murowany w stylu włoskim. Pod kościołem jest grób familijny hr. Tyszkiewiczów. W nim są złożone zwłoki fundatora oraz jego potomków. W kościele znajduje się marmurowa tablica z napisem: 

ANNO DOMINI MDCCCLXII SUAE VERO AETATIS LXI MORTUUS EST ET HIC SEPULTUS JOHANNES COMES IN BIRŻE ET WOŁOŻYN TYSZKIEWICZ CONDITOR ORDINATIONIS, ECCLESIAE HUJUS FUNDATOR VIR PROBUS ET JUSTUS, HUMANITATIS LIBERALITATIS ET PIETATIS PLENISSIMUS CUI SERVITORES ET DOMESTICI BENEVOLI HOC GRATI ANIMI MONUMENTUM, AD MEMORIAM AETERNAM ERIGUNT ANNO MDCCCLXVIII. 

Na cmentarzu katolickim, za miasteczkiem, przy kaplicy jest nagrobek zmarłej w Birżach, w r. 1813 Karoliny z Frąckiewiczów ks. Radziwiłłowej, drugiej żony ks. Dominika, a matki księcia Aleksandra, rotmistrza wojsk francuskich. Gdy prawnym dziedzicem Birż został hr. Jan Tyszkiewicz, założył w r. 1862 ordynację, zbudował na północno-wschodnim brzegu jeziora w Ostrowiu, na półwyspie, ładny pałac, który otoczył parkiem. Ostrów, będący własnością Krzysztofa II, oddawany przez księcia na dożywocie rozmaitym osobom, przechodził różne koleje. 

Na koniec ks. Karol Panie Kochanku, oddał go głośnemu Leonowi Borowskiemu, którego dowcip i dworskie ułożenie, oraz umiejętność radzenia sobie we wszystkim, zjednały go księciu. Pan Leon stał się przyjacielem i kolegą księcia, ratując nieraz sytuację, gdy książę zapędzał się w opowiadaniach: mieszkał w Ostrowiu w drewnianym pałacu, prowadząc życie bardzo otwarte i hulaszcze. Do niedawna w pałacu ostrowskim istniała obszerna i cenna biblioteka, zgromadzona przez ordynatów. 

Oprócz niej znajdowały się: zbiór archeologiczny, etnograficzny, ornitologiczny; zbiór rzeźb marmurowych, obrazów oraz gabinet fizyczny. Hr. Jan Tyszkiewicz, miłośnik pamiątek przeszłości, z pietyzmem dbał o zachowanie ruin zamku birżańskiego i wałów. Kazał je do porządku doprowadzić i urządził w samej kotlinie zamku piękny ogród publiczny, pełny kwiatów, oraz kręgielnię. Zamek do dzisiaj zachował swe dawne formy; fosy i wały są jeszcze całe; w bastionie między zachodem a północą położonym, dochował się sklep pod wałami twierdzy, dwie lipy wiekowe stoją na straży przeszłości. 

Mostu zaś zwodzonego, przez fosę wiodącego niegdyś do twierdzy, fundamentów stajen i wozowni zamkowych i t. p. ani śladu już nie ma. Nie ma również ładnych klombów i kręgielni, kotlina zamieniła się w ogród owocowy, corocznie wydzierżawiany, a wały służą mieszkańcom za miejsce spacerów, szczególnie w jesieni, gdy błoto uniemożliwia je gdzie indziej, lub na wiosnę, gdy koncert słowiczy nęci młodych i starych. Ochotnicza straż ogniowa urządza tutaj podczas wiosny i lata kilka zabaw ludowych z muzyką i fajerwerkami. 

I wówczas stare szanowne ruiny, oświetlone blaskiem księżyca lub ogni bengalskich, spoglądają swymi niedosięgłymi szczytami na życie nowych pokoleń, nowych zwyczajów, a słysząc nieraz obcą sobie mowę, dumają, nieme, tajemnicze swym milczeniem. A obok stare lipy wiekowe wciąż szemrzą swą pieśń przeszłości, dla obcych tak mało mówiącą i zrozumiałą, a tak swojską i niewymownie drogą dla naszego serca.

Czas powstania:

1911

Słowa kluczowe:

Publikacja:

31.10.2024

Ostatnia aktualizacja:

16.07.2026
rozwiń
Strona z publikacji z 1911 roku zatytułowanej 'Birże' z tekstem opisującym historię i obecny stan litewskiego miasta Birże, zawierającym odniesienia do postaci i wydarzeń historycznych. Fotografia przedstawiająca Birże Galeria obiektu +2
domena publiczna
Czarno-biała fotografia kościoła w Birżach na Litwie, z dwiema wieżami i centralną kopułą, otoczony drzewami. Obraz osadzony w artykule historycznym z 1911 roku. Fotografia przedstawiająca Birże Galeria obiektu +2
domena publiczna
Strona z wydania 1911 'Ziemia. Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany' z tekstem o Birżach, w tym łacińska inskrypcja na nagrobku i dekoracyjne elementy na dole. Fotografia przedstawiająca Birże Galeria obiektu +2
domena publiczna

Załączniki

1

Projekty powiązane

1
  • Strona z publikacji z 1911 roku zatytułowanej 'Birże' z tekstem opisującym historię i obecny stan litewskiego miasta Birże, zawierającym odniesienia do postaci i wydarzeń historycznych.
    Polonika przed laty Zobacz