KONKURS DZIEDZICTWO BEZ GRANIC ZOBACZ

Licencja: domena publiczna, Źródło: Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego, Warunki licencji
Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich
Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich
Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich
 Prześlij dodatkowe informacje
Identyfikator: DAW-000303-P/148726

Opis dawnych arsenałów lwowskich

Lwów | Ukraina | obwód lwowski | rejon lwowski
ukr. Lwiw (Львів)
Identyfikator: DAW-000303-P/148726

Opis dawnych arsenałów lwowskich

Lwów | Ukraina | obwód lwowski | rejon lwowski
ukr. Lwiw (Львів)

W tekście wspomniane są dwa dawne polskie arsenały we Lwowie, odzyskane jako zabytki od wojskowych; opisane jako miejsca z czasów, gdy warownia lwowska była „przedmurzem Polski i chrześcijaństwa”. W dalszej części tekstu opisana jest historia obu arsenałów: tego przy ul. Podwale u wylotu ul. Sobieskiego, oraz arsenału tzw. królewskiego, za klasztorem ojców dominikanów (Źródło: „Tygodnik Illustrowany”, Warszawa 1914, Półrocze II, s. 526-527, za: Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego).

 

Uwspółcześniony odczyt tekstu

 

Arsenał polski obok kościoła OO. Dominikanów we Lwowie. Dawne arsenały m. Lwowa.

Dzięki zabiegom niestrudzonych w ratowaniu zabytków historycznych miasta Lwowa dr. T. Rutowskiego, wiceprezydenta miasta, i dr. Aleksandra Czołowskiego, dyrektora Archiwum miejscowego, Lwów odzyskał dwa czcigodne bardzo zabytki z czasów, gdy warownia lwowska była „przedmurzem Polski i chrześcijaństwa”. Są to dwa dawne arsenały polskie, do niedawna jeszcze zajęte przez wojsko. Pierwszy, najważniejszy, mieści się przy ulicy Podwale, u wylotu ul. Sobieskiego. Od chwili nowej lokacji przez Kazimierza W. Lwów był warownią, otoczoną murami i basztami, a tym samym dla ich obrony musiał mieć dostateczny zasób broni, która również wymagała osobnego budynku. 

Budynek taki, zwany „cekauzem” (Zeughaus), zbrojownią, arsenałem, istniał we Lwowie już na początku XV w.; gdzie stał, nie wiadomo, prawdopodobnie jednak w tym miejscu, gdzie stoi budynek, o którym mowa. Budynek ten jednak z biegiem czasu okazał się za szczupłym, wskutek czego rajcowie miejscy w latach 1555 i 1556 zbudowali arsenał nowy, znacznie większy. Ten to właśnie arsenał zachował się do dnia dzisiejszego. W czasie kwitnącego stanu miasta - mówił mi dr. Czołowski, do którego, jako świetnego znawcy historii Lwowa, zwróciłem się po informację - i stan arsenału był świetny. Zasoby jego, złożone z pół setki dział i moździerzy, tysięcy kul, bomb, kartaczów, z setek rynsztunków, hakownic, rusznic, siecznej i palnej broni, budziły podziw u swoich i obcych. 

Wszystko to spoczywało pod pilnym okiem puszkarza i zarządców (provisores armamentarii), wybieranych z rajców i ławników. W czasie oblężeń i trwogi wojennej, jak w pamiętnych latach 1648, 1655 i 1672, ożywił się arsenał gorączkowym życiem, był głównym źródłem, z którego miasto czerpało swe zasoby wojenne. Obok właściwego znaczenia, arsenał ów miał jeszcze inne: od połowy XVII w. był poniekąd Panteonem Lwowa. W ściany jego wmurowywano tablice z nazwiskami obywateli szczególnie dla miasta zasłużonych, a więc w ich rzędzie słynni obrońcy Lwowa przeciw Chmielnickiemu, Krzysztof Arciszewski i Krzysztof Grodzicki, zostali tu również uczczeni przez miasto kamiennymi biustami, ustawionymi w nyżkach. Inwentarze, dochowane do dziś, dają nam dokładny obraz bogatej jego zawartości w XVII w., którą zniszczył, niestety, bezpowrotnie najazd szwedzki Karola XII w 1704 roku. Po zdobyciu Lwowa, w ogólnej katastrofie miasta, przede wszystkim padł ofiarą jego arsenał. 

Zabrano najprzedniejszą broń, nieraz kunsztownej roboty, na uwięzienie licznych dział wróg nie miał koni, ani czasu. Wywoził je za klasztor OO. Bernardynów i niszczył prochem, a:

„nieszczęsne miasto - pisze naoczny świadek - musiało słuchać trzasków tak wybornej armaty, z której sztuki po mieście latały, inne sztuki dragoni szwedzcy topili w bliskim stawku, inne roznosili między Żydy i po kilka groszy, albo po kilka złotych sprzedawali. Generał szwedzki Lagierkron, na koniu jeżdżąc, kazał te działa wytaczać za miasto, nabijać, w ziemię kopać, tak, że się na drobne kawałki potrzaskać musiały, ani się uprosić, ani ubłagać nie dając, by które cało zachował”. 

Równocześnie podłożony ogień zniszczył wiele przyborów wojennych. Uratowano tylko 6146 kul, 403 różnych blach od zbroi i 77 zniszczonych hakownic, które zdołano ukryć przed Szwedami w grobach pod katedrą.Arsenał upadł, pieniędzy nie było na spranie części tego, co zniszczono i uwięziono. Dopiero w r. 1740 Rada miejska sprawiła 12 działek mniejszego kalibru, z tych 7 dochowało się do dziś w zbiorach Muzeum Jana III. Wobec ciężkiego położenia finansowego król August III pozwolił znów w r. 1753, aby na spłatę długów sprzedawano potrzaskane przez Szwedów działa. Kupił je Michał ks. Radziwiłł, chorąży ks. litewskiego, za 65 456 złp. 26 groszy i zabrał do Nieświeża 37 armat i 1 moździerz, gdzie dotąd zachowuje się kilka ich sztuk o przepięknych formach. 

Ostatni inwentarz arsenału z r. 1757 podaje, że było w nim jeszcze dział 17, hakownic 62, kul i bomb 5716, różnych blach od zbroi 230. W takim stanie zastał też arsenał zabór austriacki i zajął go na rzecz skarbu. Niszczycielska ręka usunęła z arsenału pamiątkowe tablice, napisy i biusty. W r. 1800 założono w nim magazyn wojskowy, istniejący do teraz. W ciągu XIX w. wskutek licznych restauracji arsenał zmienił swą pierwotną postać; zniesiono górną część ośmiobocznej baszty, mimo to ogólny typ arsenałowy utrzymał się. Budynek, długi 53 m, szeroki 11 m, wewnątrz suchy, składa się z trzech kondygnacji: dolnej sklepionej, leżącej poniżej poziomu ulicy, i dwu górnych. Niegdyś na frontowej ścianie istniał dumny napis: 

FELIX CIVITAS QUAE TEMPORE PACIS PROVIDET FUTURA SUI PERICULA. LEO SEMPER VIGILAT. („Szczęśliwe miasto, które w czasie pokoju zapobiega przyszłym niebezpieczeństwom. Lew zawsze czuwa”). 

Od strony ul. Sobieskiego, gdzie niegdyś był biust Arciszewskiego, wmurowano w r. 1801 trzy tablice kamienne z płaskorzeźbami. Środkowa przedstawia między dwiema postaciami orła polskiego z tarczą herbową Jana III (Janina) na piersiach, wspartego łapami na żelaznym kartuszu, na którym mieści się napis panegiryczny na cześć owej tarczy. Lewa przedstawia herb Lwowa, prawa herby hetmana Stanisława Jabłonowskiego i rodzin z nim spokrewnionych. Arsenał ten jest jednym z ostatnich świadków sławnej rycerskiej przeszłości miasta Lwowa. Drugi, t. zw. „arsenał królewski”, za klasztorem OO. Dominikanów, jakkolwiek o wiek prawie młodszy od „miejskiego”, jest zabytkiem, który w dziejach Lwowa również ważną odegrał rolę. Założenie jego łączy się z osobą Władysława IV i z jego wielką myślą walnej wyprawy przeciw Turcji, do której we Lwowie przygotowywał rynsztunek i zapasy. Zbudował go w r. 1639, na podstawie znakomitego wzoru holenderskiego lub belgijskiego, generał artylerii koronnej, Paweł Grodzicki. 

Odtąd arsenał ten, jako własność Rzeczypospolitej, należał do początku w. XVIII do najzasobniejszych w kraju. Wnętrze jego zapełniły dziesiątki dział różnego kalibru i kształtu, z wszystkimi przyborami, wisiały tysiące muszkietów, flint, rusznic, halabard, pik, blach, pancerzy, lie lwów i t. d. Piętrzyły się stosy kul i bomb - osobne były składy na beczki z prochem. We wszystkich wyprawach wojennych w drugiej połowie XVII w. tu przede wszystkim zaopatrywano się w rynsztunek, tu następnie składano łupy wojenne, jak np. z pod Beresteczka, Warszawy, Chocimia, Wiednia i t. d. Podlegał arsenał władzy generałów artylerii koronnej, będących zarazem komendantami twierdzy lwowskiej. 

Świetne nazwiska: Krzysztofa Arciszewskiego, Zyg. Przyjemskiego, Krzysztofa Grodzickiego, Marcina Konckiego - związały się ściśle z tym czcigodnym budynkiem. Bezpośredni nadzór nad arsenałem wykonywali t. zw. cejkwartowie, t. j. zarządcy, którzy w nim mieszkali, obok puszkarzów, rzemieślników i furmanów. Niektórzy z tych cejkwartów, jak Kazimierz Siemionowski, Sebastyan Anders, Fryderyk Getkaut, zarobili na sławę europejską swoimi działami. Karol XII, który tyle zniszczył arsenałów w Polsce, najstraszniejszy może cios zadał arsenałowi lwowskiemu. 

W r. 1704 najważniejsze działa uwiózł, resztę, jak z arsenału miejskiego, o czem wspominaliśmy, zniszczył. Po tej klęsce arsenał ten, zniszczony w dodatku przez wybuch prochu, przedstawiał obraz ruiny, z której nie podniósł się więcej. W r. 1772 Austria zabiera go na własność, zniszczywszy wszystkie polskie tablice. W latach 1831, 1846-8, 1863-4 składy jego zapełniały stosy broni, skupowanej po polskich dworach u osób prywatnych, którą niszczono i sprzedawano na żelazo. Na zewnątrz, prócz ściany szczytowej nad główną bramą, przypominającą motywy starego Gdańska, budynek długi 53 metry z bocznymi dobudówkami nie przedstawia obecnie większej wartości architektonicznej. 

Dziedziniec jego ma natomiast charakter monumentalny i tworzy jeden z najpiękniejszych, niezwykle malowniczy, a dotąd prawie nieznany zabytek starego Lwowa. Na uwagę zasługuje tu piękny portal, z maszkaronami na zamaszystych barokowych wolutach z fryzem i ciosowym obramieniem. Na tym to portalu w r. 1637 wzniósł się z daru króla Władysława IV posąg św. Michała, patrona Lwowa. Postać świętego, model samego twórcy arsenału, Pawła Grodzickiego, a odlew ludwisarza lwowskiego Frankego z r. 1638 przedstawia cenny zabytek polskiego odlewnictwa. Smok natomiast, z jednolitego brązu, jest zabytkiem daleko starszej roboty włoskiej, o wysokiej artystycznej i archeologicznej wartości. 

Św. Michał, przechowywany dotąd w zbiorach miejskich, niebawem już stanie na starym swoim miejscu. Oba te klejnoty dawnej chwały rycerskiej Lwiego Grodu wracają na własność narodu, dzięki zabiegom dr. Rutowskiego i dr. Czołowskiego. Stało się to cicho, niepostrzeżenie prawie, jak cichą zawsze jest praca dla miasta obu tych dzielnych, przezacnych stróżów polskości w obecnym Lwowie. Historia Lwowa oceni kiedyś ich ogromne zasługi, dziś notujemy fakt ten z radością i wdzięcznością głęboką, na jaką sobie dr. Rutowski i dr. Czołowski rzetelnie zasłużyli. Rada miejska, która ten akt odkupna aprobowała, wystawiła sobie chlubne świadectwo poczucia obywatelskiego. Po koniecznych adaptacjach arsenał „miejski” przeznaczony będzie na cele użyteczności społecznej, w „królewskim” zaś dr. Czołowski umieści Archiwum, Bibliotekę miejską, Muzeum starego Lwowa, pracownie, biura i t. d.

Czas powstania:

1914

Słowa kluczowe:

Publikacja:

29.11.2023

Ostatnia aktualizacja:

19.08.2025
rozwiń
Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich Galeria obiektu +2

Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich Galeria obiektu +2

Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich Fotografia przedstawiająca Opis dawnych arsenałów lwowskich Galeria obiektu +2

Załączniki

1

Projekty powiązane

1
  • Polonika przed laty Zobacz