Konkurs Dziedzictwo bez granic Zobacz

Polonika związane z Mają Berezowską

Choć autorka śmiałych erotyków, libertynka Maja Berezowska (1892/1893–1978), uznawana jest za jedną z największych polskich artystek-skandalistek międzywojnia i PRL-u, jej twórczość w kolekcjach zagranicznych pozostaje zaskakująco słabo rozpoznana. 

 

Krótka historia sukcesu rozpustnicy” z rodziny ziemiańskiej 

Nic nie zapowiadało, że Maja Berezowska – a właściwie Maria Berezowska – która przyszła na świat na początku lat 90. XIX wieku w Baranowiczach (obecnie na terenie Białorusi) w rodzinie ziemiańskiej polskiego inżyniera, w swojej twórczości skoncentruje się na ironicznym przetworzeniu patriarchalnych kodów wizualnych i erotyce. W młodości, podobnie jak inne „panny z dobrych domów” – by użyć określenia historyczki sztuki Katarzyny Nowakowskiej-Sito – Berezowska otrzymała gruntowne wykształcenie artystyczne. Kształciła się u modernisty Nikołaja Roericha (1874–1947) w Petersburgu, w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych dla Kobiet Marii Niedzielskiej, a następnie w atelier Erwina Knirra (1894–1973) w Monachium. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. Berezowska, być może inspirowana estetyką czasopisma „Simplicissimus”, zadebiutowała jako rysowniczka satyryczna na łamach lwowskiego „Szczutka”. Wkrótce nawiązała relację z rysownikiem i karykaturzystą Kazimierzem Grusem (1886–1953), sformalizowaną w 1920 r. Dzięki wsparciu męża i kontaktom w środowisku artystycznym regularnie publikowała w takich tytułach, jak „Cyrulik Warszawski” czy „Szopka”. Jej karykatury i rysunki satyryczne z lat 20. XX w., komentujące m.in. spór o przynależność Śląska do Polski, przyniosły jej widoczność w kraju, lecz prawdziwy rozgłos zdobyła dopiero dzięki cyklowi ilustracji do Dekameronu, opublikowanemu w 1930 r. w Warszawie w serii Biblioteki Arcydzieł Literatury. Bezpruderyjne ilustracje, ukazujące smukłe postaci o finezyjnie zarysowanych konturach, choć stylizowane na drzeworyt i przywodzące na myśl estetykę art déco, stanowiły zwiastun jej dojrzałego stylu, w którym istotną rolę odgrywały dynamika i lekkość formy. W tych ilustracjach ujawniało się charakterystyczne dla Berezowskiej upodobanie do tematyki radości życia (fr. joie de vivre), cielesności i miłości – motywów, które zdominowały jej późniejszą twórczość. Dzięki zaprezentowaniu tego zbioru francuskiemu wydawcy i dziennikarzowi Lucienowi Vogelowi (1886–1953) zaraz po przyjeździe artystki do Paryża w 1932 r. nawiązała współpracę z czasopismami takimi jak „Vogue”, „La Vie Parisienne”,  „Le Figaro” czy „Ici Paris”. 

„Portret Louise Hervieu” w kolekcji Centre Pompidou

Choć w okresie pobytu nad Sekwaną (1932–1936/1937) Berezowska koncentrowała się głównie na ilustracji prasowej, nie porzuciła w pełni twórczości portretowej. W Paryżu chętnie utrwalała wizerunki przedstawicieli miejscowego środowiska artystycznego, m.in. Louise Hervieu (1878–1954) – pisarki, malarki i graficzki – której subtelny, psychologiczny portret, wykonany ołówkiem, akwarelą i gwaszem przed 1936 r., znajduje się dziś w zbiorach Centre Pompidou. Prezentowany w 1937 r. na wystawie „Les femmes artistes d’Europe” (Artystki Europy) w Jeu de Paume obraz został następnie włączony do zbiorów publicznych. Mimo rozpoznawalności, jaką Berezowska zyskała na rynku sztuki we Francji w międzywojniu, której świadectwem jest wspomniana akwarela, ówczesna twórczość artystki nie doczekała się dotąd należnej uwagi badawczej.

„Miłostki słodkiego Adolfa” w Malmö Konstmuseum/Malmö Art Museum

Żadne inna realizacja niż numer czasopisma „Ici Paris” z 1935 r., zawierający 11 ilustracji do artykułu „Hitler intime et les amours du susse Adolf” („Miłostki słodkiego Adolfa”) pióra Jean-Pierre’a Mezerette’a, którego egzemplarz znajduje się m.in. w zbiorach Malmö Konstmuseum / Malmö Art Museum, nie oddaje lepiej złożonego położenia Berezowskiej jako artystki zaangażowanej we Francji w latach 30. XX wieku. W tych zapadających w pamięć, zmysłowych kompozycjach, powstałych w 1934 r. – prawdopodobnie wykonanych akwarelą i piórkiem, a następnie utrwalonych techniką litografii – artystka ukazała przywódcę III Rzeszy, Adolfa Hitlera, podczas miłosnych uniesień in flagranti. Dążąc do osiągnięcia wysokiego nakładu, wydawca nie przewidział możliwych konsekwencji skandalu towarzyszącego publikacji. Tekst Mezerette’a sugerował m.in. żydowskie pochodzenie Hitlera, wyśmiewał jego niedoskonałości i ambicje artystyczne. Przy okazji zdradzał tajniki pikantnych (i niekoniecznie prawdziwych) historii z biografii Hitlera. Berezowska zobrazowała polityka w sposób prześmiewczy zarazem jako Żyda oraz nieudolnego kochanka. Publikacja numeru wywołała skandal obyczajowy, zakończony procesem sądowym o zniesławienie przywódcy III Rzeszy przeciwko wydawcy oraz Berezowskiej, wniesionym przez ambasadę niemiecką. Co ciekawe, oskarżenie z nieznanych przyczyn nie objęło Merette’a. Śledzony przez środowisko intelektualistów francuskich proces stał się pretekstem do debaty na temat cenzury i granic sztuki. Choć oficjalnie sprawa została zakończona symboliczną grzywną, po apelacji obrońcy artystki – prawnika i polityka Alberta Sarrauta (1872–1962), przewinienie Berezowskiej nie zostało wybaczone. Po skandalu związanym z publikacją, w 1936/1937 r. artystka wróciła do Polski, gdzie zamieszkała w Warszawie.

Wizerunek więźniarek z Ravensbrück z Malmö Konstmuseum/Malmö Art Museum

W 1939 r. Berezowska, obawiając się konsekwencji niedawnego wyroku, opuściła Warszawę i rozpoczęła ukrywanie się w majątkach ziemskich należących do jej przyjaciół. W 1942 r. powróciła jednak do stolicy Polski, gdzie w rezultacie donosu została aresztowana przez Gestapo i przewieziona do więzienia na Pawlaku. Stamtąd, po ogłoszeniu na nią oficjalnego wyroku śmierci za znieważenie Hitlera, została przeniesiona do położonego kilkadziesiąt kilometrów od Berlina kobiecego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Znajdująca się w Malmö Konstmuseum/Malmö Art Museum akwarela datowana na 8 listopada 1942 r., ukazująca dwa idealizowane wizerunki więźniarek, opisanych jako „les deux amis” (dwie przyjaciółki), stanowi świadectwo tego pobytu, podczas którego Berezowska, legitymująca się numerem obozowym 11197, mimo trudnych warunków życia w przerwach od prac przymusowych (w obozie twórczyni m.in. realizowała projekty dla firmy produkującej zabawki czy szwalni), wykonywała rysunki z myślą o znajomych osadzonych kobiet. Należała do niewielu artystek wśród 130 tysięcy więźniarek, które tak jak Maria Hiszpańska-Neumann (1917–1980, malarka) i Zofia Pociłowska (1920–2019, rzeźbiarka, portrecistka) tworzyły w tym miejscu w ukryciu dzieła sztuki. Jej rysunki przeważnie odbiegały jednak od realistycznej konwencji innych rejestratorek rzeczywistości obozowej. Tworząc swoje prace Berezowska często upiększała portrety więźniarek tak, aby mogły otrzymać chwilę zapomnienia od panujących w obozie warunków, a nawet podzielić się szkicami ze swoimi rodzinami. Przetrwanie artystka zawdzięczała wsparciu wielu z nich. Po wyzwoleniu obozu w kwietniu 1945 r., które zostało przeprowadzone dzięki negocjacjom Folke Bernadotte (1895–1945, szwedzki polityk), wiceprezesa Szwedzkiego Czerwonego Krzyża, z Heinrichem Himmlerem, Berezowska odbyła rekonwalescencję w Szwecji. 

Erotyk w zbiorach Polskiego Muzeum w Ameryce w Chicago

W 1946 r. Berezowska powróciła do Polski, gdzie kontynuowała twórczość artystyczną rezonującą z estetyką określaną dziś jako kamp – nie cofającą się przed nieprzyzwoitą namiętnością, bajkowością, przesadą, skoncentrowaną na formie a nie treści. Pozornie nieprzystające do obyczajowości PRL-u prace, w których ukazywała seksualność, w tym także kobiecą, spotkały się z dużą popularnością czytelników m.in. „Szpilek”, „Nowej Kultur” czy „Przekroju” aż do 1968 r., gdy po zwolnieniu redaktora Arnolda Mostowicza (1914–2002) w związku z nagonką antysemicką, artystka zaprzestała publikować na łamach prasy. Jedna z tego rodzaju zmysłowych kompozycji, wykonana techniką akwareli, przedstawiająca nagą kobietę w obecności trzech młodzieńców, przywodzących na myśl kupidynów i towarzyszących jej podczas toalety, znalazła się w zbiorach Polskiego Muzeum w Ameryce. Obecność tej pracy w amerykańskich zbiorach wskazuje na uznanie, jakim artystka cieszy się dziś w środowisku polonijnym poza granicami kraju – obiekt został podarowany do kolekcji w 2019 r.

 

Dalsza lektura: 

M. Czyńska, Berezowska. Nagość dla wszystkich, Wołowiec 2018.

K. Nowakowska-Sito, Maja Berezowska – szkic do portetu,  „Wiadomości ziemiańskie” nr 55, 2013, 25–29. 

J. Soboń, Maja Berezowska jako ilustrator książki, „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Libororum” nr 11, 87–114.

Twórcy:

Maja Berezowska (malarka, rysowniczka, karykaturzystka; Polska, Francja, Niemcy, Szwecja)

Słowa kluczowe:

Publikacja:

18.10.2025

Ostatnia aktualizacja:

02.07.2026

Opracowanie:

Muszkowska Maria
rozwiń

Projekty powiązane

1
  • Katalog poloników Zobacz